Polub Kuchenne Wymysły na Facebooku. Dowiedz się pierwszy o nowym przepisie!

sobota, 14 lutego 2015

Makaron z krewetkami ( z czosnkiem i pietruszką)




Z okazji Walentynek warto przygotować ukochanej osobie pyszny obiad, lub kolację.
Warto też użyć do tego kulinarnych afrodyzjaków, w końcu to święto zakochanych ;)
Do afrodyzjaków należą m.in. wino, czekolada, ostrygi, miód, imbir, chili i właśnie krewetki! :)
Nie powinno też do tej potrawy zabraknąć szampana, lub białego wina ;)

Połączenie krewetek z czosnkiem i pietruszką daje nam pyszną mieszankę afrodyzjaków. Można tą potrawę traktować jako danie, lub jako przystawkę.


Potrzebujemy:

300 g krewetek tygrysich
3 ząbki czosnku
1/2 pęczka pietruszki
Sól
Pieprz
150 ml dobrej oliwy z oliwek
150 g makaronu ( najlepiej szerokie wstążki )


Wykonanie:

Krewetki mogą być wstępnie obgotowane, lub surowe. Ciężej jest dostac w sklepach krewetki świeże i nieobgotowane, wiec możemy użyć obgotowanych lub nawet mrożonych ( trzeba je przed obróbką rozmrozić ).

Krewetki oczyszczamy, obieramy z pancerzy, usuwamy główki i czarne nitki.

Pietruszkę siekamy, czosnek zgniatamy i siekamy drobno.

W misce łączymy oczyszczone krewetki, czosnek, część posiekanej pietruszki, solimy i pieprzymy dość mocno do smaku. Mieszamy i odstawiamy na okolo 30 minut.

W tym czasie najlepiej ugotować makaron. Ugotowany odcedzamy, ale nie przelewamy.

Na dobrze rozgrzaną patelnię wrzucamy krewetki razem z całą marynatą. Smażymy na sporym ogniu około 2-3 minut mieszając i przewracając krewetki. Gdy czosnek zacznie się tylko rumienić, należy dodać na patelnię makaron i całość dobrze wymieszać ze wszystkimi składnikami.

Do miseczek wykładamy makaron tak, aby krewetki były na wierzchu. Posypujemy obficie pozostałą pietruszką, możemy jeszcze doprawić świeżym pieprzem.

Podajemy na gorąco.




środa, 11 lutego 2015

Pączki



Pączki, pączusie, pączunie.
Każdy uwielbia, ale nie każdy się do tego przyznaje ;)
Wszyscy wiemy, że jutro Tłusty Czwartek, wiec słodkościom nie powinno być końca!
Moja mama zrobiła wczoraj faworki i oponki, ja dziś zabrałam się za pączki z różą.

Przepis wypróbowany, robiłam go już wiele razy wiec wrzucam na bloga.


Potrzebujemy:

1 kg mąki
500 ml mleka
50 g drożdży
150 g cukru
1 kieliszek wódki
100 ml rozpuszczonego masła
1\2 łyżeczki soli
5 żółtek
1 jajko
Konfitura różana twarda

Do smażenia:
Smalec (5-6 kostek)
Lukier lub cukier puder
Kandyzowana skórka z pomarańczy


Wykonanie:

Z drożdży, łyżki cukru i 3 łyżek ciepłego mleka robimy rozczyn rozcierając składniki w misce.
W dużej misce mieszamy mąkę z cukrem, solą, ciepłym mlekiem, żółtkami i jajkami. Dodajemy rozczyn oraz wódkę i wyrabiamy bardzo dokładnie na jednolite ciasto. Na końcu wyrabiania dodajemy rozpuszczone ciepłe masło i wyrabiamy na jednolitą masę.
Wyrobione ciasto odstawiamy do wyrośnięcia na co najmniej godzinę, najlepiej, gdyby podwoiło objętość.

Wyrośnięte ciasto należy krótko wyrobić. Można rozwałkować i wycinać szklanką pączki, zostawić do wyrośnięcia na co najmniej pół godziny i smażyć bez nadzienia.

Ja jednak wolę od razu nadziewać konfiturą. Odrywam niewielkie kawałki ciasta, rozpłaszczam, daję małą łyżeczkę konfitury i zalepiam brzegi formując spłaszczonego pączka, następnie układam na wysypanej mąką blasze zlepieniem do dołu i czekam aż wyrosną. Powinny wyrastać co najmniej 30 minut, powinny być puchate i niemal 2 razy większe.

W garnku lub frytkownicy doprowadzamy smalec do temp. 170 stopni. Wrzucamy partiami pączki i smażymy na brązowo z obu stron.
Dobrze wyrośnięte pączki usmażą się idealnie, pozostawiając naokoło jasny pierścień.

Jeszcze ciepłe lukrujemy i posypujemy kandyzowaną skórką pomarańczową, lub studzimy i posypujemy cukrem pudrem.




sobota, 5 lipca 2014

Flądra z dressingiem szałwiowym



Kupiłam piękne filety flądry strzałkozębnej, więc postanowiłam zrobić z niej coś innego, niż usmażyć w panierce :) Ja osobiście bardzo lubię rybkę w panierce, ale czasem trzeba zjeść coś zdrowszego ;)

W tym przepisie rybka jest gotowana w małej ilości esencjonalnego rosołu z bukietem ziół i podana w dressingu szałwiowym.


Potrzebujemy:

2 mniejsze filety flądry, lub 1 duży ( mój był maxxxxx)
1/2 l esencjonalnego bulionu warzywnego
kilka gałązek tymianku
2 ząbki czosnku
2 ziarna ziela angielskiego
3 listki laurowe
sól, świeżo mielony pieprz czarny

kilkanaście listków szałwii
3-4 łyżki dobrej oliwy z oliwek
1/2 ząbka czosnku
szczypta soli gruboziarnistej
szczypta świeżo mielonego czarnego pieprzu


Wykonanie:

Rybę oczyszczamy, upewniamy się, że nie ma ości. Możemy ją przekroić w poprzek na 2-3 kawałki tak, aby łatwiej było nam ją obgotować.
W sporym garnku zagotowujemy bulion razem ze wszystkimi ziołami, z solą, pieprzem oraz rozgniecionym czosnkiem. Gdy będzie się dobrze gotować, zmniejszamy ogień pod garnkiem tak, aby tylko "mrugał" i małymi porcjami wkładamy kawałki ryby. Obgotowujemy krótko aż mięso ryby stanie się odrobinę jaśniejsze i kawałki mięsa będą od siebie łatwo odchodzić. Gotowałam około 2 minut każdy kawałek.

W moździerzu umieszczamy posiekane wcześniej listki szałwii, posypujemy solą, dodajemy 1/2 ząbka czosnku, pieprz i odrobinę oliwy i ucieramy na gładką pastę. Następnie dodajemy po trochu oliwę aby uzyskać w miarę jednolity dressing ( łącznie nie więcej niż 1/3 szklanki).

Ugotowaną rybę ostrożnie wyjmujemy dużą łyżką cedzakową i odsączamy z wody. Następnie polewamy dressingiem szałwiowym i podajemy z np. ziemniakami z wody i rukolą.


wtorek, 17 czerwca 2014

Tort biały z kremem maślano-jajecznym



Tort wykonany był dla mojej Mamy na imieniny w maju.

Snieżno-biały tort biszkoptowy, z ponczem z amaretto i kremem maślano-jajecznym. Do tego jeszcze do kremu dodatek ananasa łamie słodycz kremu.
Wierzch tortu obłożony jest najprostszym kremem maślanym i udekorowany drobnymi wiórkami kokosowymi.


Potrzebujemy:

Biszkopt:
1 1/2 szklanki mąki tortowej
1 szklanka cukru
6 jajek
1 łyżka sody oczyszczonej

Krem maślano-jajeczny
5 jajek
250 g masła
1/2 szklanki cukru
2 łyżeczki likieru amaretto

Poncz:
2 kieliszki wódki  - 50ml
1 kieliszek likieru amaretto  - 25 ml
sok wyciśnięty z jednej cytryny
1 szklanka przegotowanej wody

Krem maślany
100 g masła
100 g cukru pudru
1-2 łyżki mleka

plastry ananasa z puszki

Wykonanie:

Jeśli robię tort na więcej niż 4 osoby, to przeważnie piekę biszkopt w prodiżu. Upieczony w ten sposób biszkopt jest elastyczny, lekko wilgotny i pięknie rośnie. W piekarniku nigdy mi jeszcze tak dobry biszkopt nie wyszedł ;)

Wszystkie składniki muszą być w temperaturze pokojowej. Masło musi być miękkie, jajka muszą mieć temperaturę otoczenia.

Misę prodiża smarujemy dokładnie masłem.
Żółtka oddzielamy od białek. Białka ubijamy na sztywną pianę ze szczyptą soli. Ubite białka usztywniamy cukrem, miksując cały czas i dosypując małymi porcjami. Na koniec miksowania dodajemy po jednym żółtku i ciągle ubijamy. Powinniśmy uzyskać jednolitą, jasnożółtą puszystą masę.
Mąkę przesiewamy dwukrotnie z sodą. Przesianą mąkę dodajemy do piany jajecznej i delikatnie mieszamy drewnianą łyżką aż do połączenia.
Ciasto wykładamy do prodiża i lekko wyrównujemy górę.
Pieczemy około 30-40 minut sprawdzając patyczkiem pod koniec pieczenia czy nie jest surowe.

Krem zaczynamy podobnie do przygotowania biszkoptu.
Żółtka oddzielamy od białek. Białka ubijamy na sztywną pianę ze szczyptą soli. Ubite białka usztywniamy cukrem, miksując cały czas i dosypując małymi porcjami. Na koniec miksowania dodajemy po jednym żółtku i ciągle ubijamy. Powinniśmy uzyskać jednolitą, jasnożółtą puszystą masę.

W misie miksera ucieramy na puszysto masło. Powinno lekko zbieleć. Do puszystego masła dodajemy małymi porcjami masę jajeczną i na małych obrotach miksera łączymy. Na koniec dodajemy likier amaretto. Jeśli boimy się, że krem może się zważyć, możemy dodać go dopiero bezpośrednio przed ułożeniem na torcie i mieszamy jedynie łyżką.

Krem maślany będzie nam potrzebny jedynie do cienkiego posmarowania tortu na wierzchu i po bokach.
Aby zrobić krem maślany ucieramy miękkie masło do puszystości i dodajemy stopniowo cukier puder. W kremie musi znaleźć się przynajmniej 1 łyżka mleka, aby był łatwy do smarowania.

Aby uzyskać poncz wszystkie składniki ze sobą dobrze mieszamy.
Plastry ananasa kroimy na mniejsze kawałki.

Biszkopt przecinamy w dwóch miejscach na 3 blaty. Wierzchni blat powinien być dolnym blatem tortu.

Na paterze układamy pierwszy blat biszkoptowy. Nasączamy 1/2 ponczu. Układamy połowę kawałków ananasa i pokrywamy połową kremu. Wyrównujemy i nakładamy drugi blat ciasta. Również go nasączamy, układamy ananasa i pokrywamy kremem. Na wierzch układamy 3 blat biszkoptowy i nasączamy go.
Tak przygotowany tort powinniśmy schłodzić około 2 godzin, aby się przegryzł z ponczem.
Schłodzony tort pokrywamy kremem maślanym zarówno wierzch jak i boki. Wyrównujemy wszelkie niedoskonałości i nadajemy mu kształt.

Teraz możemy dowolnie dekorować nasz tort. Krem maślany przyjmuje wszystkie dekoracje - masy cukrowe, lukier plastyczny, wiórki kokosowe, czy kawałki czekolady. Można również na taki krem nałożyć gotowy kolorowy opłatek i po minimum 2 godzinach również będzie gotowy do jedzenia.



poniedziałek, 2 czerwca 2014

Krem ze świeżego ogórka



Sezon ogórkowy trwa pełną parą, więc jak można z niego nie korzystać!
Dziś moje odkrycie - czyli zupa-krem ze świeżego ogórka. Nie wpadłam sama na pomysł, aby ugotować taką zupkę. Zawsze robiłam z kwaszonego ogórka, ale ta wersja jest naprawdę godna uwagi!

Dodatek czosnku i koperku dodaje niesamowitego aromatu a serek topiony nadaje kremowej konsystencji.
Podałam ją z groszkiem ptysiowym i łyżką jogurtu naturalnego. To połączenie baaaardzo nam smakowało ;)


Potrzebujemy

1 l bulionu warzywnego, rosołu lub woda + kostki rosołowe, warzywne
1 1/2 dużego ogórka szklarniowego  lub 5-6 ogórków polnych
2-3 ziemniaki
2 ząbki czosnku
1 łyżka świeżego siekanego koperku
2 trójkąciki serka topionego
2 łyżki dobrej oliwy z oliwek
sól, pieprz do smaku

garść groszku ptysiowego
2 duże łyżki gęstego jogurtu naturalnego


Wykonanie:

Zagotowujemy litr bulionu, rosołu lub wywaru z kostką rosołową. Ogórka obieramy, przekrajamy na pół i wydrążamy nasionka. Łódeczki z ogórka kroimy na paseczki i później w drobną kostkę. Ziemniaki obieramy, płuczemy i kroimy w drobną kosteczkę. Ogórka i ziemniaki wrzucamy na wrzący wywar. Gotujemy do miękkości około 15 minut. Koperek siekamy, czosnek przeciskamy przez praskę i dodajemy wszystko do zupy. Na koniec dodajemy 2 trójkąciki serka topionego i gotujemy na małym ogniu 3-4 minuty aż się rozpuści.
Gdy wszystkie składniki zupy będą miękkie a serek się roztopi, to całą zupę blendujemy na jednolitą kremową masę. Na koniec dodajemy oliwę z oliwek i mieszamy.
Do smaku doprawiamy solą oraz świeżo mielonym czarnym pieprzem.

Zupkę podajemy z dużą łyżką gęstego jogurtu naturalnego posypaną groszkiem ptysiowym :)


czwartek, 22 maja 2014

Tarta z rabarbarem i bezą



 W związku z dużą plennością rabarbaru, u mnie w ogródku wyrasta kilka kęp. Od kilku dni prawie codziennie piekę tę tartę. Jest obłędna w smaku ;)

Rabarbar jest dość kwaśny, ale ma super owocowy aromat. Dobrze podpieczony wydobywa swoją słodycz, ale trzeba go zawsze podać w towarzystwie innej słodyczy, która przełamie smak.

Moja wersja, to tarta z budyniem i bezą ;) A że miałam sporo niepotrzebnych białek, to i beza u mnie jest dość pokaźnych rozmiarów ;)


Potrzebujemy:

Kruche ciasto:

2 szklanki mąki pszennej
3 żółtka
3/4 szklanki cukru
150 g masła lub margaryny palmowej
2 łyżki gęstej śmietany

Budyń waniliowy/śmietankowy
1/2 l mleka
2-3 łyżki cukru

Rabarbar

3-4 białka
3-4 łyżki cukru


Wykonanie:

Z podanych składników zagniatamy dość szybko kruche ciasto. Owijamy folią spożywczą i umieszczamy w lodówce na co najmniej 2 godziny do schłodzenia.
Rabarbar myjemy, obieramy z włókien i kroimy na kawałki po ok. 2 cm.

Z 1/2 l mleka odlewamy pół szklanki. Resztę mleka zagotowujemy z 2-3 łyżkami cukru. W 1/2 szklanki mleka rozrabiamy gotowy budyń, lub: 1 łyżeczkę mąki pszennej, jedną łyżeczkę mąki ziemniaczanej oraz 1 łyżeczkę ekstraktu waniliowego. Do gotującego się mleka wlewamy rozrobiony budyń i gotujemy aż zgęstnieje około 3 minut stale mieszając.

Schłodzone ciasto wałkujemy. Wyklejamy ciastem przygotowaną formę do tarty, nakłuwamy widelcem ciasto w formie, wykładamy na nie warstwę rabarbaru i podpiekamy całość około 10 minut w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni z termoobiegiem.

Podpieczoną tartę wyjmujemy i lekko studzimy. Zalewamy rabarbar budyniem i całość jeszcze raz zapiekamy około 20-30 minut z termoobiegiem w 180 stopniach.

Białka ubijamy na sztywno, dodajemy stopniowo cukier i ubijamy do błyszczenia. Na upieczoną tartę wykładamy pianę z białek i formujemy fale.

Wkładamy do piekarnika na 20 minut i pieczemy w 180 stopniach z termoobiegiem, aż beza się zarumieni.

Upieczoną tartę studzimy kilka godzin, po ostudzeniu możemy włożyć nawet do lodówki. Po kilku godzinach powinna wytworzyć się nawet na bezie rosa :)




Rabarbalove

środa, 14 maja 2014

Jajko w koszulce z sosem holenderskim na grzance szałwiowej



... czyli przepyszny pomysł na śniadanie.

Kolejne danie z cyklu przepisów śniadaniowych.

Jajko w koszulce przygotowujemy tak, jak komu wychodzi. Niektórym wyjdą idealne, niektórym płaskie, a niektórym w strzępkach ;) ale tu smak liczy się najbardziej ;)
Sos holenderski wykonujemy z poprzedniego przepisu na Szparagi z sosem holenderskim

Do zrobienia grzanek można użyć dowolnego smakowego oleju, lub oliwy, lub zrobić bazę samemu. Wystarczy na patelnię wylać 2-3 łyżki dobrej oliwy, wrzucić kilka posiekanych listków szałwii, lub innego zioła które lubimy: rozmarynu, tymianku czy koperku. Możemy również zrobić grzanki czosnkowe, jednak smak czosnku może być zbyt intensywny przy delikatnym jajku w koszulce.


Potrzebujemy:

1 duże jajko
1 kromka chleba (dowolnego, pszennego, żytniego, pełnoziarnistego najlepiej)
2-3 łyżki sosu holenderskiego z poprzedniego przepisu
1 1/2 l wody + 1 1/2 łyżki octu
1-2 łyżki oliwy
kilka posiekanych listków szałwii
szczypta soli

Wykonanie:

Na patelnię wlewamy 1-2 łyżki oliwy, podgrzewamy dość mocno. Na rozgrzaną oliwę wrzucamy posiekane kilka listków szałwii oraz szczyptę soli. Od razu układamy na rozgrzaną oliwę chleb i na dużym ogniu obsmażamy na chrupko z obu stron.

W rondelku zagotowujemy 1 1/2 litra wody z 1 1/2 łyżki octu. Gdy będzie się już gotować łyżką mieszamy aby powstał wir i w ten wir wbijamy szybko jajko z niedużej wysokości. Aby jajko pozostało w środku półpłynne gotujemy na średnim ogniu 1,5 do 2 minut. Wyjmujemy ostrożnie łyżką cedzakową.

Do jednej porcji śniadaniowej wystarczy nam 1/3 sosu holenderskiego z poprzedniego przepisu - wystarczy użyć jednego żółtka.

Na talerzu układamy grzankę, na nią jajko w koszulce i polewamy sosem holenderskim.
Podajemy gorące.